Polityka

Latyfundia magnackie

Inne strony warte obejrzenia: Praca w Rzeszowie

Latyfundia magnackieUnia lubelska przyczyniła się do rozszerzenia na południowych i wschodnich kresach Ukrainy licznej warstwy litewsko-ruskich latyfundystów. Na Rusi Czerwonej na posiadłości magnackie przypadało w początkach XVII wieku około 25 procent wsi, przy czym często bywały to majątki liczące powyżej pięćdziesięciu wiosek. Po przyłączeniu Naddnieprza czy Wołynia pojawiły się w Koronie latyfundia w rodzaju włości Konstantego Ostrogskiego, które obejmowały sto miast i tysiąc trzysta wiosek, czy hetmana Stanisława Koniecpolskiego, w których miało być sto dwadzieścia tysięcy poddanych. O dochodach stąd uzyskanych świadczą dokumenty. W połowie XVIII wieku marszałek nadworny Jerzy Mniszech potrafił skumulować królewszczyzny, które dawały mu osiemset tysięcy złotych polskich rocznego dochodu, a dobra jednego z najbogatszych w tym okresie magnatów, wojewody ruskiego Augusta Czartoryskiego, przynosiły do trzech milionów złotych polskich rocznie. Latyfundia magnackie, obejmujące wielkie przestrzenie i rozrzucone po terenie całej Rzeczypospolitej, nabrały w tym czasie cech niemal odrębnych państewek. Liczne rady magnackie posiadały na Ukrainie po pięćdziesiąt i więcej wsi. O wielkości fortun magnackich na terenie Wielkiego Księstwa Litewskiego jeszcze przed 1569 rokiem świadczyły dobra książąt Ostrogskich, Radziwiłłów i Zasławskich, zajmujące w końcu XVI wieku jedną trzecią powierzchni państwa. Łącznie z dobrami najzamożniejszych książąt: Sanguszków, Czartoryskich, Koreckich, stanowiło to znaczną część terytorium państwa. Wśród właścicieli ziemskich na Bracławszczyźnie w 1629 roku potentatem był książę Władysław Dominik Zasławski. Liczbę należących do niego „dymów” ustalono na 8556. zasławscy odziedziczyli ponadto po kniaziach Ostrogskich dobra na Kijowszczyźnie, a także na Wołyniu, Rusi Czerwonej, w Sandomierskiem, Krakowskiem i Lubelskiem, a nawet na Węgrzech. Jerzy Niemirycz był właścicielem 4987 dymów. Stanisław Lubomirski posiadał ich 4729, a Jakub Sobieski (ojciec przyszłego króla) – 2023. w latyfundiach Jeremiego Wiśniowieckiego pracowało około 230 tysięcy poddanych chłopów. Przyniosły one roczny dochód w wysokości około 600 tysięcy złotych polskich. Rzeczpospolita angażowała się w sprawy ukraińskie mocniej niż kiedykolwiek dotąd. Ukształtowana sieć latyfundiów magnackich na Kresach doprowadziła do skoncentrowania uwagi państwa polskiego na obronie wschodnich granic. Równocześnie zaczęło dochodzić do konfliktów z miejscowymi chłopami ukraińskimi. Miały one podłoże ekonomiczne, etniczne i religijne, ponieważ prawosławie było wyznaniem przeważającej części ludności ruskiej.


Warto również przeczytać:

Historia polityczna
Historią polityczną określa się jedną z dziedzin historii, która związana jest z analizą oraz opisem politycznych wydarzeń, a także dziejów ruchów, partii, czy ideologii....

Partie a dzisiejsza polityka
Czym jest partia polityczna i jakie ma ona znaczenie w dzisiejszej polityce, może wyjaśnić to wytrawny znawca polskiej polityki. Jest to charakterystyczna dla władz organ...

Działacze ukraińskiego ruchu ludowego
Problematyką stosunków narodowościowych zajmował się wydawany od 1886 roku przez Bolesława Wysłoucha miesięcznik „Przegląd Społeczny". Iwan Franko publikował tam ar...

Okupacja terenów Ukrainy prawobrzeżnej
azepa stał się jednym z największych posiadaczy ziemskich na lewobrzeżnej Ukrainie. Budował barokowe cerkwie i monastery. Zajmował się publicystyką. Opiekował się Akademi...

Czym jest system partyjny
System partyjny jest to układ wszystkich partii politycznych, które tworzą relacje i zależności, noszące znamiona systemu. Można go interpretować w sposób dwojaki: statyc...

Copyright © 2007, Warto również odwiedzić: